okoPortal

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Poradnik genealogiczny już dostępny

There are no translations available.

Na stronie został umieszczony poradnik genealogiczny, który mam nadzieję ułatwi fascynatom genealogii pracę.

 

Polecane

Historia

Historia, genealogia, czyli wszystko co jest związane z przeszłością Rodów.

Doktor Adam Bilik - lekarz ubogich

E-Mail Drucken PDF
There are no translations available.

17-10-2007 | Piotr Dudała

Artykuł pochodzi ze strony: sosnowiecfakty.pl

Wciąż bardzo mało wiemy o przeszłości naszego regionu. Niestety, również w tym wymiarze personalnym, ludzkim. Zagłębie Dąbrowskie, którego sercem jest Ziemia Będzińska, posiada wciąż wiele „białych plam” w tym zakresie. Pracując w Starostwie Powiatowym w Będzinie, dzięki ludziom, z którymi się tutaj zaprzyjaźniłem, poznałem już kilka postaci, które odcisnęły trwały ślad w historii tej ziemi. Sądzę, że ich sylwetki powinny na trwałe znaleźć się w panteonie zasłużonych dla Zagłębia, który, jak najszybciej należy stworzyć.

Zuletzt aktualisiert am Sonntag, den 26. April 2009 um 10:53 Uhr

Historia Bilików

E-Mail Drucken PDF
There are no translations available.

Wszystko poniżej to cytat z: Roman Sękowski, Herbarz Szlachty Śląskiej. Informator genealogiczno-heraldyczny, Katowice 2002, t. 1, s. 188 - 189
[wyjaśnienia: N. - nieznany z imienia lub nazwiska; Uruski - Uruski S., Rodzina, herbarz szlachty polskiej, t I-XV, Warszawa 1897]

BIELIK
(BIELKI von KORNITZ, BILIK)
Stary górnośląski ród, pochodzący z miejscowości Kornice (Kornitz) koło Raciborza (Ratibor). Nazwa miejscowości stała się w Polsce nazwą herbu Kornic. Z Kornic pochodzi kilka rodów szlacheckich, posiadających wspólny herb (zob. Kornitz).

Historia Reichardtów

E-Mail Drucken PDF
There are no translations available.

Reichardt de Reichardsperg

Całość jest cytatem z ksera dokumentu, który mam w posiadaniu.

Franciszek Reichardt de Reichardsperg (senior) i jego żona Józefina Rapalska, która pochodziła z Pesztu to nasi przodkowie. Rodzina Reichardów pochodziła z Austro-Węgier, byli w niej głównie wojskowi. Sygnowali się herbem nadanym po 1790 roku (do 1790 roku tylko 3 róże) w pełnym wizerunku: po trzy róże i lew na przeciwległych polach. Pisownia jest różna, na metryce Józefa Kisielewskiego jest pisane nazwisko “Reichardt”.

Zuletzt aktualisiert am Sonntag, den 26. April 2009 um 09:56 Uhr

Historia rodu Oków

E-Mail Drucken PDF
There are no translations available.

Rodzina OKO

Jest to stara wersja historii rodu Oków. Obecnie w przygotowaniu jest nowa. Jednakże dopóki jej nie będzie, niech będzie choćby i taka.

Początki rodu Oko giną gdzieś w mrokach dziewiętnastego wieku i niepamięci żyjących obecnie. Jak wieść głosi nieznany z imienia nasz pradziad miał dwóch synów. Jednym z nich był Andrzej Oko. Drugi, Walenty, miał syna - Jana Oko, profesora na Uniwersytecie Wileńskim. Wracając do Andrzeja, to od niego wywodzimy się my - Oka z Gliwic, Katowic i Poznania. Andrzeja wnuk - Władysław - jest bardzo dobrze znany rodzinie ze Śląska. O samym Andrzeju nie wiadomo wiele. Urodził się prawdopodobnie w połowie XIX wieku, może w latach 60-tych. Zapytacie gdzie? Też nie wiadomo. Być może w Przystani, może w okolicy. Wiadomo, że miał trzech synów: Jana, Piotra i Michała. Zajmę się tu i teraz tylko Janem i jego potomkami.

Jan urodził się w 1889 roku w Przystani (powiat Żółkiew, obecna Ukraina), jako najstarszy syn Andrzeja i Margaritty zd. Keller. Był swego czasu prezesem Strzelca. U nich w gospodarstwie była wtedy najlepsza woda w okolicy. Jego syn - Władysław wspomina, że nawet dziedzic poił u nich konie. Ze wspomnień Władysława wiemy, że na początku II Wojny Światowej stacjonowało u nich wiele Wojska Polskiego. Pamięta całe mnóstwo karabinów, kawalerię stacjonującą w ich gospodarstwie. Armaty i konie były trzymane w pobliskim lesie. Wspominany Władysław jest najstarszym synem Jana. Jan miał ich jeszcze trzech: Tadeusza, Michała i Piotra. W trakcie wojny - 10 lutego 1940 roku nocą - całą rodziną zostali zabrani “na przesłuchanie do Lwowa” - jak poinformował ich wojskowy sowiecki, a tak naprawdę zostali wywiezieni na Sybir. Jan i jego syn - Piotr - mieli już stamtąd nie wrócić. Jan zmarł 20 lutego 1945 roku, cztery lata po swoim synu Piotrze (zm. 10 lutego 1941). Na Ukrainie pozostało wszystko - majątek, dokumenty, pamiątki, etc. Nic z tego nie udało się odzyskać. Ponoć teraz jest w miejscu domu pole. Jest to wielka strata z punktu widzenia historyka rodziny. Gospodarstwo miało 13 ha ziemi ornej, 1,5 ha lasu, dom mieszkalny z werandą, pięcioizbowy, podmurowany, kryty gontem, podpiwniczony, budynek kuźni z wyposażeniem kowalsko - ślusarskim (Jan uczył się rzemiosła kowalskiego u Henryka Oko), murowany podziemny spichlerz na płody rolne, stodołę z dwoma wjazdami, stajnię i chlewy, młociarnię, kierat, kosiarkę, siewnik, sanie, krowy, konie, świnie i drób.

Cofnijmy się jeszcze o dwadzieścia lat. Czasy końca I Wojny Światowej, bądź tuż po. W interesującej okolicy odbywa się wesele! To Jan Oko żeni się z Julią zd. Podhajny. Biją dzwony, trwa zabawa. Był tam zapewne brat panny młodej - Władysław Podhajny. On jeszcze przed 1939 będzie głównym bohaterem kolejnego weseliska. Szczęśliwą wybranką była Praskewia Moroz. Będą mieli trójkę dzieci, m. in. Stefanię, która przyszła na świat 1 marca 1938, niedługo przed tragicznymi wydarzeniami. Jej rodzina wraz z rodziną Jana została wywieziona na Sybir. Po wojnie Stefania pozna czarującego Kazimierza Machaczka, wyjdzie za niego i będą mieli córkę - Joannę, dziś znaną nauczycielkę angielskiego.

Rodzina Stefki też miała gospodarstwo rolne. Właściwie to oba interesujące gospodarstwa były scalone w jedno w praktyce. Jednak z prawnego punktu widzenia Władysław Podhajny miał: 12 ha ziemi ornej, 1,5 ha lasu, dom mieszkalny czteroizbowy, podpiwniczony i podmurowany, kryty gontem, stodołę z jednym wjazdem, stajnię, chlewy, szopę na inwentarz gospodarczy, młociarnię, wozy, sanie, pługi, brony, siewnik, silnik, konie, krowy, owce, drób i świnie.
Z Syberii wrócili i Władysław i Stefania. Wrócili także pozostali braci Władysława i ich rodziny mieszkają w Poznaniu. Władysław ze Stefanią zamieszkali na Śląsku. Z dziejów najnowszych należy zaznaczyć, że 6 stycznia 1952 odbyło się kolejne wesele. Z Francji do kraju wróciła Wanda, która rozkochała w sobie Władysława i doprowadziła go przed ołtarz. Radości było co niemiara, choć czasy były niełatwe. Oni to dali życie Tadeuszowi i Mieczysławowi. Pierwszy z nich ożenił się ze Zdzisławą zd. Porczak i ma dwie wspaniałe córki: Annę i Martę, z których pierwsza pracuje w Komisji Papierów Wartościowych, a druga studiuje. Mieczysław zaś ożenił się z Agnieszką zd. Mazanek i ma dwóch synów: Jana i Tadeusza. Pierwszy jest w Seminarium Duchownym i historykiem rodzinnym (czyli krócej - to ja) i nie zapowiada się by przedłużył ród ;). Cała więc nadzieja w młodszym, świeżo upieczonym studencie socjologi.

 

Ks. Feliks Oko

E-Mail Drucken PDF
There are no translations available.

Źródło: A. Szafulski, Św. Andrzej Świerad na tle dziejów Oławy, Oława 2000, s. 55.

Ks. Felik Oko, w roku 1947 przybył do Oławy z Kalwarii Zebrzydowskiej. Tym samym stał się trzecim kapłanem w tej miejscowości. Urodził się w roku 1892. Uprzednio był zawodowym organistą w Radziechowie. W latach młodzieńczych pragnął zostać kapłanem, ale jego matka obrządku grecko-katolickiego kategorycznie sprzeciwiła się jego woli. On zaś nie chcąc sprzeciwiać się matce, wybrał zawód organisty.

Po śmierci matki studiował teologię na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1945 w katedrze lwowskiej. Inne dane mówią, iż jest on "świeżo wyświęconym klerykiem seminarium w Kalwarii Zebrzydowskiej:, który przybył do Oławy w rok po Ks. Kutrowskim (M. Rostworowski, Czas dojrzewania, Warszawa 1949, s. 36). Do Oławy przywiózł za sobą figurę Pana Jezusa Miłosiernego z Radziechowa i wystawił ją do publicznego kultu wiernych.

Do dnia dzisiejszego parafianie wspominają Jego piękny śpiew, szczególnie w duecie z ks. F. Kutrowskim, i długie adoracje, modlitwy w kaplicy pod wieżą przed Jezusem Miłosiernym. [...]

Trzeba zatem powiedzieć, że tak, jak połączyła ich, Kapłanów Pionierów, wspólna praca duszpasterska na ziemi oławskiej, tak też łączy ich jedna ziemia starego cmentarza w Oławie, gdzie spoczywają w jednej alei ich doczesne szczątki. O żywej zaś o nich pamięci świadczą zadbane mogiły, ciągle świeże kwiaty i płonące znicze. Natomiast w rocznice ich śmierci odprawiane są Msze św.

Weitere Beiträge...

You are here: Rodzinne Historie rodów